Spis treści
Agrest to owoc z gatunku tych zapomnianych – wyrósł obok porzeczek i malin, ale nigdy nie zdobył ich popularności. Kwaśny smak i szorstka skórka skutecznie odstraszają i niewiele wskazuje, żeby to się zmieniło. Szkoda, bo ta niepozorna kulka zawiera w sobie błonnik, witaminę C, pektyny i solidną dawkę minerałów przy niewielkiej kaloryczności. Jeśli ostatnio omijałaś go na targu, pora to zmienić.
Jakie właściwości odżywcze ma agrest?
Jakie właściwości odżywcze ma agrest, że dietetycy coraz częściej o nim przypominają? Przede wszystkim zawiera witaminę C – w 100 g owocu znajdziesz jej na tyle, żeby pokryć sporą część dziennego zapotrzebowania. Do tego oferuje witaminy z grupy B, potas, żelazo i mangan, a przy tym nie obciąży żadnego bilansu kalorycznego.
To błonnik pokarmowy robi tu największą robotę. Agrest ma go pod dostatkiem i to dzięki niemu jelita pracują sprawniej, a uczucie sytości po posiłku utrzymuje się dłużej. Pektyny z kolei wiążą toksyny w przewodzie pokarmowym i ułatwiają ich wydalanie – stąd opinia, że agrest pomaga oczyścić organizm.
Sprawdź także: Zwykłe płukanie zimną wodą nie pomoże. Zobacz, jak odkazić leśne jagody przed jedzeniem
Czy agrest jest dobry na odchudzanie i odtłuszczenie wątroby?
Czy agrest jest dobry na odchudzanie i odtłuszczenie wątroby? Przy niecałych 50 kcal na 100 g i sporej dawce błonnika – trudno o lepszego kandydata wśród owoców. Błonnik spowalnia trawienie, hamuje skoki cukru we krwi i odsuwa w czasie moment, w którym sięgasz po kolejną przekąskę.
Z wątrobą sprawa jest nieco inna. Pektyny i przeciwutleniacze pomagają organizmowi radzić sobie z nadmiarem toksyn, a witamina C wspiera regenerację hepatocytów. Agrest nie zastąpi leczenia, ale jako element codziennego jadłospisu ma sens – szczególnie jeśli wypiera z talerza przetworzone przekąski.
Wystarczy dorzucić garść agrestu do porannego jogurtu albo do sałatki zamiast krojonych winogron. Małe zmiany, ale wprowadzane regularnie spowodują, że twoja wątroba i waga podziękują ci po kilku tygodniach.
Kto nie powinien jeść agrestu?
Agrest nie każdemu zrobi przysługę. Kto nie powinien go jeść? Są to przede wszystkim osoby z predyspozycjami do kamicy nerkowej. Agrest zawiera szczawiany, które sprzyjają tworzeniu się złogów – przy skłonności do tej przypadłości duże ilości tego owocu mogą nasilić problem.
Lepiej go omijać także przy rozdrażnionym żołądku, wrzodach lub nasilonym refluksie. Kwasowość owocu podrażnia i tak pobudzoną śluzówkę, a efektem może być wzmożone pieczenie za mostkiem.
Kobiety w ciąży mogą jeść agrest bez obaw, o ile nie mają problemów z nerkami ani żołądkiem. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, porozmawiaj ze swoim lekarzem – specjalista najlepiej oceni, czy agrest sprawdzi się w twojej sytuacji.
Jak jeść agrest – ze skórką czy bez?
Agrest najlepiej jeść ze skórką, ponieważ to w niej kryje się większość błonnika i pektyn, więc obierając ją, wyrzucasz najcenniejszą część owocu. Dojrzały agrest ma skórkę znacznie delikatniejszą niż ten niedojrzały, twardy i limonkowo zielony – jeśli kupujesz odpowiednie owoce, szorstkość przestaje być problemem.
W kuchni agrest daje więcej możliwości, niż sugeruje jego niepozorny wygląd. Surowy pasuje do sałatek z kozim serem i orzechami, a podsmażony z cukrem staje się musem do naleśników. Sprawdzi się również w kompocie, dżemie albo w cieście drożdżowym zamiast jagód.
Sos z agrestu do tłustych mięs to osobna historia. Kaczka albo wieprzowina z porządną łyżką kwaśnego, lekko słodkiego sosu zyskują świeżość, której nie da żaden ocet. Garść owoców, odrobina cukru, pięć minut na patelni – i gotowe.
Źródła: smaker.pl, healthline.com, medicalnewstoday.com
Opracowanie: Redakcja Smaker
Zobacz także:
Te kruche rogaliki przeniosą cię do kuchni babci. Zrób je na podwieczorek
Czekolada i wiśnie to idealny duet. Goście będą prosić o dokładkę