Do góry

Napoje Przepis na:

wino gronowe domowym sposobem

wino gronowe domowym sposobem

Autor: DomowaPiwniczka

Przepisów i artykułów: 210 Ocena: 954

Dodano: 13.10.2017

Odsłon: 4517

smak wyjątkowy :) bez konserwantów, no i winogrona się nie zmarnowały, przepis na 10 butelek 0,7 l

Składniki

  • winogrona polskie ciemne - 8-10 kg
  • cukier - 2,5 kg
  • drożdże winiarskie - 1 opakowanie (ok. 5 g)
  • woda:)
5-6 os. > 60 min średnie tanie

Przygotowanie

  1. Winogrona obieram z gałązek, przy okazji wybieram zdrowe, dojrzałe i bez plamek i niepożądanych gości (muszki, robaczki itd).
    Zagotowuję je, żeby pozbyć się ewentualnych drobnoustrojów. Nie ufam dzikim drożdżom :)
    Odlewam z wody i zamrażam (mrożenie niszczy ściany komórkowe i miąższ szybciej się rozpada.
    Rozgniatam je tłuczkiem do ziemniaków i przez szeroki lejek umieszczam w czystym, wysterylizowanym gąsiorze o pojemności 10l.
    Zostawiam tak na 4 dni.

  2. Rozpuszczam drożdże (Biowin) w letniej wodzie z cukrem i odstawiam aż zaczną pracować (ok. godziny). Dodaję je do winogron.

  3. W 3 litrach wody rozpuszczam 2 kg cukru, studze do temperatury pokojowej i dodaję do owoców.
    Zatykam korkiem z rurką fermentacyjną i odstawiam w ciemne chłodne miejsce, na 2 tygodnie. Do rurki wlewam przegotowana wodę, tak, by w obydwu częściach był taki sam poziom. Sprawdzam, czy fermentacja się rozpoczęła na dobre (czy przez rurkę wydostają się bąbelki powietrza),

  4. Zaglądam do nastawu po 2 tygodniach. Jeśli owoce opadły na dno, zlewam (1 raz) zawartość gąsiora znad miazgi owocowej do drugiego, wysterylizowanego nieco mniejszego gąsiora *max 10l.
    Pozostałe pół kilograma cukru rozpuszczam w litrze wody, studzę i dolewam do gąsiorka. Ma być zapełniony aż po szyjkę, więc gdyby nie był, dolałabym wody, ale jest :)
    Zatykam gąsior korkiem z rurką fermentacyjną i odstawiam w ciemne chłodne miejsce na 2 miesiące.

  5. Po 2 miesiącach zlewam (2 raz) wino znad osadu za pomocą wężyka do czystego wysterylizowanego gąsiorka.
    Dodaję dębowe ciemne płatki, srednio palone, jakieś 20 g (ok. pół opakowania). Odstawiam w ciemne chłodne miejsce na kolejne 2 miesiące.

  6. Zlewam (3 raz) wino znad osadu i bez płatków dębowych. Jeśli winogrona są wrześniowe, to ten etap wypada w styczniu, ale małe znaczenie ma czy to jest 8 czy 10 tygodni :) Po raz pierwszy próbuję wino. Wiem, czy będzie pyszne. Oczywiście wino musi być czyste, żadnej piany, plamek, nic.
    Zlewam do 2 mniejszych wysterylizowanych gąsiorków (takich po 3,5l). -za pomocą wężyka, ale jednocześnie filtra (jałowa gęsta gaza).
    Zostawiam aż fermentacja się zakończy, czyli jakiś miesiąc... aż przestanie powietrze wydostawać się przez rurkę fermentacyjną. Dla pewności, zostawiam na 2 miesiące zamiast na jeden.

  7. Pod koniec lutego lub w marcu wino już jest klarowne i fermentacja zakończona. Sterylizuję butelki (po umyciu w piekarniku 30 min 120 stopni), a korki zalane wrzątkiem na 10 min. Mokrymi korkami także łatwiej zamyka się butelki.
    Butelkuję i korkuję :) ...i piwniczkuję :) ...ale szybko się rozchodzi (rozlewa:)) kolejnej jesieni

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (1)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń