Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Brunost to norweski ser wykonany z serwatki koziej. W naszych cywilizowanych polskich warunkach można jednak użyć zwykłej serwatki krowiej.
Chrupiące faworki pieczone w piekarniku to zdrowsza, lżejsza alternatywa dla...
Odsłon: 5455
Ryba w sosie koperkowym to delikatne, lekkie danie z wyraźną nutą koperku. Pr...
Odsłon: 680
Paszteciki z mięsem z rosołu to najlepszy dodatek do czerwonego barszczu. To...
Odsłon: 29825
Mięsko rozpływa się w ustach. Bardzo łatwo przygotować.
Odsłon: 2095
Chrupiące faworki pieczone w piekarniku to zdrowsza, lżejsza alternatywa dla...
Odsłon: 5455
Ryba w sosie koperkowym to delikatne, lekkie danie z wyraźną nutą koperku. Pr...
Odsłon: 680
Paszteciki z mięsem z rosołu to najlepszy dodatek do czerwonego barszczu. To...
Odsłon: 29825
Mięsko rozpływa się w ustach. Bardzo łatwo przygotować.
Odsłon: 2095
Składniki
Przepis nie jest pracochłonny w najmniejszym nawet stopniu. Garnek z serwatką (plus ewentualnie śmietanką) postawiłam na metalowej płytce na palniku gazowym, zagotowałam, zmniejszyłam płomień i podgrzewałam bardzo długo, mieszając z rzadka.
Na poważnie zaczęłam pilnować zawartości garnka, gdy już serwatka zaczęła się karmelizować. Wówczas mieszałam systematycznie i doglądałam, żeby mi się na koniec nie spaliło. Gotowy brunost wlałam do szklanego pojemnika w celu zastudzenia.
Brunost można jeść na kromce ciemnego chleba z dżemem (najlepiej z maliny moroszki) lub warzywami albo na uwielbianych przez Norwegów waflach (gofrach).
Czy warto samemu zrobić brunost? Moim zdaniem tak, ale to jednak raczej ciekawostka dla niespokojnych duchów, które muszą spróbować prawie wszystkiego. Jak ja.