Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Ostatnio przygotowałam syrop z bzu (lilaka). Uwielbiam bowiem upojny, lecz ulotny zapach kwiatów bzu, postanowiłam więc zatrzymać go na nieco dłużej. Na zdjęciach widać zapewne, że są to kwiaty lilaka (Syringa vulgaris), a nie prawdziwego bzu, ale pod taką właśnie bzową nazwą funkcjonują powszechnie i do końca świata nikt tego nie zmieni. Zapraszam zatem na syrop z bzu – lilaka!
Dla miłośników serników ciężkich i maślanych to idealny sernik. Polałyśmy go...
Odsłon: 231
Pod koniec stycznia dopadła mnie grypa z gorączką i kaszlem, ale nie miałam w...
Odsłon: 351
Sałata ze śmietaną to popularny dodatek do wielu dań obiadowych, takich jak p...
Odsłon: 25947
Hej hej ja mam dziś dla was przepis na szybki sernik może nie jest za wysoki...
Odsłon: 4666
Chłopska zapiekanka ziemniakami i kiełbasą zawdzięcza swoja nazwę prostocie p...
Odsłon: 149267
Dla miłośników serników ciężkich i maślanych to idealny sernik. Polałyśmy go...
Odsłon: 231
Pod koniec stycznia dopadła mnie grypa z gorączką i kaszlem, ale nie miałam w...
Odsłon: 351
Sałata ze śmietaną to popularny dodatek do wielu dań obiadowych, takich jak p...
Odsłon: 25947
Hej hej ja mam dziś dla was przepis na szybki sernik może nie jest za wysoki...
Odsłon: 4666
Chłopska zapiekanka ziemniakami i kiełbasą zawdzięcza swoja nazwę prostocie p...
Odsłon: 149267
Składniki
Kwiaty lilaka zbieraj w słoneczny, ciepły dzień, najlepiej przed południem, bo wtedy mają w sobie najwięcej aromatu. Wybieraj te najbardziej pachnące!
Do syropu na ciepło kwiaty jak najdokładniej oskub z łodyżek, ale bez przesady, bo nic się nie stanie, jeśli do syropu trafi odrobina tego zielonego. Skrop kwiaty sokiem z cytryny.
Zalej kwiaty bzu gorącą, ale nie wrzącą wodą, przykryj i odstaw do naciągnięcia na całą noc. Czyli najlepiej na kilkanaście godzin.
Odcedź kwiaty, a następnie do naparu dodaj cukier. Podgrzej syrop do temperatury 70 stopni, a następnie gorący rozlej do wyparzonych butelek i natychmiast zakręcaj. Zostaw do wystudzenia pod kocykiem.
Zamknięty syrop przechowuje się bardzo dobrze w chłodnym miejscu. Pięknie zachowuje aromat bzu (lilaka, wiadomo!), jednak kilkukrotne otwieranie butelki z czasem sprawia, że syrop z bzu zmienia zapach.
Słodki i świeży aromat bzowych kwiatków utlenia się i zamienia w równie słodki, ale karmelowy. Czyli podobny do herbatki z kwiatka, którą dawno temu opisałam na Smakerze i na blogu. Nie mniej pyszny, ale jednak zupełnie inny.
Do syropu na zimno zagotuj wodę z cukrem, a następnie wrzuć tam garstkę mrożonych jagód dla lepszego koloru.
Ostudź syrop i dopiero do zimnego dodaj wyskubane kwiatki lilaka, gdyż to właśnie umożliwi lepsze zachowanie koloru i zapachu.
Zostaw na kilkanaście godzin lub nawet na dobę do naciągnięcia. Koniecznie, bo w tym czasie piękny zapach przejdzie do syropu cukrowego.
Odcedź kwiatki i rozlej syrop do butelek, przechowuj w chłodzie. Czyli w lodówce lub w zimnej spiżarni. Z odcedzonych kwiatków możesz nastawić aromatyczny ocet.
Gotowy syrop z bzu używaj na zimno, np. do lemoniady, do nasączenia ciasta, do deserów, owsianki, jogurtu.
Przygotowałam syrop zgodnie w wszystkimi zaleceniami Maxa. I wyszedł pyszny, pachnący, ale ma jednak zdecydowanie inny kolor, niż ten, który widziałam na zdjęciach u Maxa. No cóż, może miałam „słabe” jagody, a może jakiś inny czar tu zadziałał? Ale to nie szkodzi, bo widoczny na moich zdjęciach syrop jest bardzo aromatyczny. Nie wiem, jak długo będę mogła go przechowywać bez straty aromatu, ale na razie pachnie pięknie. A o to przecież chodziło!
Smacznego!