Do góry

Newsy

Wywiad z Julitą Bator, autorką książki „Zamień chemię na jedzenie”

Z książki „Zamień chemię na jedzenie" można dowiedzieć się, co zawiera keczup, co oznacza „bez cukru" na etykiecie i jak wybierać świeże mięso. Poniżej wywiad z autorką.

Panuje powszechny stereotyp, że aby się zdrowo odżywiać, trzeba wydawać krocie. Czy tak naprawdę zdrowe odżywianie jest drogie?

 

Droga żywność ekologiczna jest najbliższa ideału, ale nie jest niezbędna do tego, by poprawić swoją dietę. Wszystko zależy od tego, jak bardzo się zaangażujemy, ile będziemy mieć czasu i motywacji do zmiany nawyków.

Na przykład, jeśli w domu upieczemy schab z przeznaczeniem na wędlinę, to będzie on dwa razy tańszy niż wędlina kupiona w sklepie. To samo dotyczy nabiału. Samodzielnie zrobiony jogurt czy biały ser - nie będą droższe niż zwykła żywność w sklepie, a na pewno zdrowsze, bo pozbawione sztucznych konserwantów i barwników.

Łatwiej dostępną żywność łatwiej też zmarnować. Jeśli już poświęcę czas na upieczenie chleba, to postaram się też, żeby został wykorzystany. Jeśli go trochę zostanie, zrobię z niego bułkę tartą albo zamrożę. Nic się nie zmarnuje, bo szkoda mi mojej pracy. To samo dotyczy mięsa. Za mięso z chowu tradycyjnego płacę więcej niż za mięso hodowane na masową skalę. Dlatego kupuję go mniej i obchodzę się z nim bardziej racjonalnie.

Zamienniki cukru są droższe - miód, syrop z agawy, stewii, orkiszowy czy z brązowego ryżu - ale można się z nimi obchodzić oszczędniej. To jest dla nas podwójnie zdrowe, bo nie dość, że jemy słodkości, które są dla nas korzystniejsze, to jeszcze ograniczamy ilość zbędnych kalorii.

 

A stewia to...?

 

To roślina, którą można sobie uprawiać w domu. Jej liście są słodkie, można z nich zrobić syrop.

 

A wracając do kosztów zdrowego odżywiania się... Jak to jest z tymi sklepami ze zdrową żywnością?

 

Niektóre rzeczy są dostępne jedynie w sklepach eko. Ja na przykład tam kupuję syrop z agawy. Ale można spokojnie się bez tego obejść.

W zwykłych sklepach trzeba zwrócić uwagę, żeby nie kupować żywności najbardziej przetworzonej - tłuszczów utwardzanych, konserw, gotowych cukierniczych wyrobów, produktów garmażeryjnych, słodyczy, wędlin i parówek. Nawet z zwykłych sklepach można znaleźć dobre produkty. Ważne jest czytanie etykiet i świadome wybieranie produktów, przede wszystkim unikanie sztucznych barwników i konserwantów i kupowanie jak najmniej przetworzonej żywności.

 

jak kupować zdrowe produkty

Jak kupować zdrowe produkty? / fot. 123rf.com

 

W dzisiejszym świecie najbardziej brakuje nam czasu. Czy pilnowanie tego, co się je jest czasochłonne?

 

To zależy od naszego zaangażowania i priorytetów. Dobrze planując zakupy jesteśmy w stanie dobrze się odżywiać i nie tracić zbyt wiele czasu. Nie trzeba podchodzić do tego w sposób „wszystko albo nic". Można na spokojnie, wprowadzić np. jedną zmianę w tygodniu. Zrezygnować z czegoś, co jest szkodliwe i zamienić na coś zdrowego.

Kiedy gotuję, robię to wspólnie z dziećmi. Nie mogę tego uznać, za czas stracony. Wspólne gotowanie to świetna zabawa. Kiedy zabieram się do gotowania, ustawiam obok mnie dwa malutkie krzesełka, które momentalnie są zajęte.

Trzeba się troszeczkę namęczyć (śmiech). Ale dzięki temu mąż czuje się lepiej, dzieci nie chorują i lubią wspólne gotowanie.

 

Co jest najtrudniejsze w zmianie nawyków żywieniowych i jak to przetrwać?

 

W moim przypadku zmiany były stopniowe. Początkowo działałam intuicyjnie. Jeszcze do tej pory nie osiągnęłam ideału. Ciągle eksperymentuję. W mężu miałam na szczęście poplecznika, to wielki fan Jamiego Olivera. On się cieszył, że połknęłam bakcyla zdrowego żywienia.

Z dziećmi niektóre rzeczy były trudne. Nad niektórymi pracujemy do teraz. Przede wszystkim trzeba z nimi rozmawiać i tłumaczyć, dlaczego pewnych produktów nie kupujemy. Dawniej tych przeróżnych słodkości nie było aż tyle. Nie czuję, żebym miała gorsze dzieciństwo tylko dlatego, że te rzeczy nie były dostępne.

 

A jak przekonać dzieci do zdrowych potraw?

 

Podstawą jest zawsze rozmowa. Jeśli my będziemy wierzyć w to, co mówimy, to przekonamy i dzieci, i rodzinę. Oprócz tego można nie dawać dziecku pieniędzy na automat czy sklepik szkolny. Problemem jest zwykle to, że "koleżanka może, a ja nie". Staram się piec ciasteczka w domu i pakować im je do szkoły, żeby dzieci nie czuły się gorsze.

Nie jest też tak, że jest pełen zakaz słodyczy. Czasem pozwalam maluchom coś słodkiego lub słonego przegryźć - gorzka czekolada jest częsta przegryzką, paluszki są też czasem dozwolone.

W najtrudniejszych przypadkach stosuję jednowładztwo, takie "koniec i kropka"  (śmiech). Nie dyskutuje się o niektórych rzeczach, takich jak na przykład noszenie czapki w zimie. Zdrowe, rozsądne odżywianie to jest jedna z tych rzeczy.

 

Czy gdyby pani dzieci nie miały skłonności do alergii również odżywiałaby się pani tak zdrowo?

 

To, że moje dzieci wykazują nadwrażliwość na sztuczne dodatki do żywności, sprawiło, że mam dużą determinację, żeby udoskonalać naszą dietę. Bez tej motywacji byłoby mi na pewno trudniej.

 

Czy dzięki zmianie nawyków żywieniowych jesteśmy w stanie uchronić się od chorób cywilizacyjnych?

 

W literaturze fachowej można zauważyć coraz większy związek miedzy środowiskiem i sposobem odżywiania, a naszym zdrowiem. Jest nawet cała grupa chorób dietozależnych.

 

Ale dieta nie jest lekiem na całe zło?

 

Niestety (śmiech). Dobra dieta na pewno daje większe szanse na unikniecie wielu chorób. Na pewne rzeczy sobie sami zapracowujemy jedząc w przybytkach typu fast food czy wybierając produkty wysoko przetworzone.

 

Gdzie szukała pani inspiracji do pisania?

 

Punktem wyjścia były moje osobiste doświadczenia w rodzinie. Zauważyłam związek miedzy kłopotami zdrowotnymi moich dzieci a środkami chemicznymi. Mocne dolegliwości moich dzieci wywoływał benzoesan sodu w lekarstwach na kaszel.

 

To był pierwszy krok. Potem zauważyłam ze żywność przetworzona w ogóle źle działa na zdrowie i samopoczucie mojej rodziny. Odkryłam, że dobrze jest jeść to, co jedli nasi przodkowie - to znaczy babcie, pradziadkowie. Prostota w kuchni jest najlepsza.

Niewiele jest takich produktów na półkach sklepowych, które są w pełni bezpieczne, niezawierające szkodliwych dla zdrowia składników. Dlatego właśnie, tak jak nasze babcie, chleb czy przetwory robię w domu. Czytam również książki, literaturę fachową, którą podaję w mojej książce.

 

Jakie jest pani popisowe danie? Czy zdradzi nam pani przepis?

 

Bardzo lubię sałatkę z kaszą jaglaną (przepis zamieszczamy poniżej - przyp. red.).

 

Od czego najlepiej jest zacząć zdrowe odżywanie?

 

Polecam na początek kupić moją książkę (śmiech). Motywacja jest najważniejsza. Trzeba ją znaleźć. Poszukać, czym grozi zła dieta. A potem to już tylko zostaje eliminować drób z masowego chowu, słodzone produkty nabiałowe, fast foody, tłuszcze utwardzane. Można z sukcesem lawirować miedzy nimi i wybierać wartościowe produkty.

 

Komu poleca Pani jedzenie bez chemii?

 

Każdemu, komu zależy na zdrowiu jego i jego rodziny. Szczególnie na tym zyskają mamy karmiące piersią - moje dziecko odżyło, kiedy zmieniłam dietę na zdrowszą - dzieciom, osobom starszym, chorującym.

 

Bardzo przyjemnie czyta się Pani książkę. Czy to wynika z jakichś pisarskich aspiracji?

 

Cale dzieciństwo chciałam być dziennikarką. Najlepiej w telewizji śniadaniowej (śmiech). Teraz, dzięki tej książce, realizuję swoje marzenie.

 

Rozmawiała: Anna Wiśniewska/Smaker.pl

 

Sałatka z kaszą jaglaną

przepis autorstwa Marianny Ludomirskiej

 

Składniki:

3/4 szklanki kaszy jaglanej, szczypta soli, 1 awokado, 1 duży pomidor, 100 g groszku konserwowego ze słoika albo mrożonego (lub kukurydzy konserwowej również ze słoika)

Sos: 50 ml oliwy z oliwek, 2 ząbki czosnku, sól, pieprz; do posypania: zioła prowansalskie, papryka słodka

 

Ugotowaną kaszę wystudzić. Dodać pokrojone w kostkę awokado i pomidor oraz groszek. Oliwę wymieszać z wyciśniętym przez praskę czosnkiem, solą i pieprzem, a następnie połączyć z sałatką. Posypać ziołami.

 

Kaszę jaglaną warto wcześniej podprażyć na patelni albo zalać wrzątkiem, by pozbyć się goryczki.

 

Inne przepisy z kaszą jaglaną. Kliknij!


W tej książce kucharskiej znajdują się przepisy na wykorzystanie kaszy jaglanej, a można przyrządzić z jej pomocą wiele potraw. Wypróbuj przepisy na placuszki jaglane, pomidorową z kaszą, przeróżne sałatki, a nawet krem czekoladowy.

 

Uwaga! Książki Pani Julity Bator będzie można wygrać w naszym konkursie. Śledźcie nowości!

 

zamień chemie na jedzenieO książce:


Julita Bator była pewna, że jej dzieci urodziły się chorowite i nigdy nie uda się im uniknąć częstych wizyt u lekarza ani masy antybiotyków. Okazało się jednak, że wystarczy zmienić sposób żywienia – jedzenie naprawdę może leczyć.

 

Teraz sama piecze chrupiący chleb i przeciera soczyste pomidory. Wcale nie zajmuje jej to dużo czasu ani nie kosztuje zbyt wiele. Gdy wszyscy wokół uważają, że od „produktów jedzeniopodobnych” nie ma ucieczki, ona łamie ten stereotyp. Funduje swojej rodzinie pyszne i zdrowe jedzenie, chroniąc ją przed rakiem i cukrzycą.

 

Tym osobistym doświadczeniem dzieli się z Tobą w książce. Podpowiada, które produkty są bezpieczne, a których trzeba unikać. Podaje też proste przepisy na tanie i zdrowe potrawy, które możesz przygotować z produktów dostępnych w pobliskim sklepie. Już teraz możesz zrobić pierwszy krok na nowej drodze życia bez chemii. A dalej będzie już tylko zdrowiej!

 

Ważna i potrzebna książka. Mama, która wzięła odpowiedzialność za zdrowie swoich dzieci i swojej rodziny. Popieram i polecam!

 

Agnieszka Maciąg - mama Michała i Helenki :)

 

Chcemy mieć dobry sprzęt grający czy doskonały samochód, a kupujemy kiepskie jedzenie! Warto poświęcić trochę czasu, by dowiedzieć się, co naprawdę jemy i czym karmimy nasze dzieci.

 

Małgorzata Kalicińska


Jak zachować młodość? Kliknij!

jak zachować młodość

 

Dekalog zdrowej diety

Pyszny deser z kaszy jaglanej

Zdrowia dieta, czyli zdrowy rozsądek

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń