Najlepsze, sezonowe ciasta

Pani Wiesława jest z nami od prawie pięciu lat. Niezmiennie zachwyca nas wspaniałymi przepisami, pozytywnym usposobieniem do życia, pracowitością i szczerością. W ferworze przedświątecznych przygotowań specjalnie dla nas znalazła chwilę, aby pokazać jak spędza Boże Narodzenie.

„Nie wyobrażam sobie Wigilii w kameralnym gronie…”

Fot. Archiwum prywatne/ goramarcina1

Smaker.pl: Bez czego nie wyobraża sobie Pani Świąt?

- Goramarcina1: - Nie wyobrażam sobie świąt bez rodziny, bo jest najważniejsza, bez niej świąt by nie było, ale też nie wyobrażam sobie bez kolacji wigilijnej z suto zastawionym stołem z dwunastoma potrawami bez mięsa i oczywiście bez żywej choinki wysokiej do sufitu, takiej, którą ubiera się wspólnie, głównie robi to mąż wcześniej z dziećmi, teraz z wnukami.

Kto przygotowuje świąteczne potrawy, czy jest w to zaangażowana cała rodzina?

- Zawsze potrawy przygotowujemy wspólnie, jeszcze nie tak dawno kiedy mieszkało się wielopokoleniowo, wszyscy byli bardzo zaangażowani i wszyscy pomagali. Teraz wiadomo, każdy jest na swoim, ale ustalamy wcześniej co kto ma zrobić u siebie, później ląduje to wszystko na wspólnym stole i to jest wspaniałe, bo nikt się nie napracuje za bardzo, a rozmaitość smaków jest ciekawa.

Czy na stole pojawiają się mniej tradycyjne potrawy?

- Jak najbardziej, od zawsze wprowadzałam jakieś pomysły swoje lub innych, byle by były bezmięsne, jak np. sałatka pieczarkowa , która zawsze wszystkim smakowała, tatar z łososia, kuleczki pieczone z wędzonej ryby, czy własnej roboty paluszki z polędwicy dorszowej, głównie z myślą o dzieciakach, bo bez ości. Pomysłów zawsze było wiele, ale kto to wszystko zje?

Czy oprócz karpia pojawiają się inne ryby?

- Mówiąc szczerze, to karpia coraz mniej osób lubi, u nas jednak oczywiście musi być, taki smażony na maśle klarowanym po prostu uwielbiamy. Ale wiadomo inne ryby również goszczą na stole. Najbardziej lubimy dorsza a'la po grecku w mojej wersji, łososia w galarecie, koreczki śledziowe od A do Z własnej roboty, zdarzają się też inne ryby.

Jak wcześnie zaczyna Pani przygotowania? Kto pomaga, a kto przeszkadza?

- Pewnie wiele osób zgorszę tym co robię, ale właściwie od zawsze na 2 tygodnie przed świętami robiłam sobie coś w rodzaju grafiku, co muszę zrobić w każdym dniu aby zmieścić się w czasie i aby w rezultacie wszystko było dopięte na ostatni guzik.

- Pomagają wszyscy, wystarczy, że poproszę. A kto przeszkadza....można powiedzieć, że trochę psy, które się kręcą pod nogami i czekając, aż coś im „skapnie".

Ile osób pojawia się na Wigilii, czy są to bardzo rodzinne święta czy raczej kameralne grono?

- Nie wyobrażam sobie Wigilii w kameralnym gronie, chyba bym się zapłakała, u nas zawsze było mnóstwo ludzi, wręcz brakowało siedzeń i trzeba było pożyczać od sąsiadów.

- Zawsze jesteśmy w dużym gronie, w zeszłym roku wigilia była u rodziców Marzenki, mojej synowej, a było nas 14 osób i na pewno będziemy te chwile długo i wspaniale wspominać.

Czy wszystko przygotowuje Pani samodzielnie, czy zdarza się korzystać z gotowców?

- Nigdy nie kupuje gotowców , czy to na Święta , czy na co dzień , po prostu wiem, że nie służy to zdrowiu i zwyczajnie jest niesmaczne, więc po co ‘'wyrzucać pieniądze w błoto"?

Czy zdarza się, że przy świątecznym stole ktoś grymasi, jak sobie Pani z tym radzi?

- U nas nigdy to się nie zdarzyło, więc, nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.

Jak jest Pani ulubiona tradycja świąteczna?

- Ponieważ zawsze uwielbiałam gotować i coś nowego wymodzić , więc moja ulubiona tradycja to przede wszystkim zrobić coś wyjątkowego do zjedzenia na święta , również, aby cały dom wyglądał odświętnie i aby wszyscy mogli wspominać te właśnie święta.

Czy przytrafiła się Pani kulinarna wpadka podczas świąt? Jeśli tak to jaka, i czy przyznała się Pani do niej rodzinie, czy może mówi Pani o niej po raz pierwszy?

- Owszem, zdarzyło się i przyznam , że dopiero teraz się wyda, otóż jak zwykle robiłam zakwas na barszcz wigilijny w słoju i dzień przed wigilią chcąc ugotować barszcz, słój wypadł mi z ręki. Nawet nie chcę mówić co w tym momencie przeżyłam i ile miałam pracy przy sprzątaniu, ale ogarnęłam to jakoś...jednak pozostał dylemat, co ja teraz podam?

- Tak, kupiłam wtedy gotowca, barszcz w kartonie i jakież było moje zdziwienie, że bardzo smakowało, chyba się domyślili i właśnie kocham ich za to.

Czy ma Pani sprawdzamy sposób na wykorzystanie poświątecznych resztek?

- Pewnie, u mnie nic nie może się zmarnować. Z mięsiwa, które zostanie, robię doskonały pasztet dodając do niego orzechy i suszona żurawinę. Ryby raczej wszystkie zjadamy ale zdarza się, że zostanie , więc cos tam kombinuję i np. z karpia robię kuleczki w galarecie.

Jak w trzech słowach opisze Pani swoje święta?

- W trzech słowach to jest niemożliwe, ale jeżeli muszę to będą : rodzina, miłość, tradycja.

Czego sobie Pani życzy w Nowym Roku?

- Mówiąc szczerze to nie wiem, jakoś ostatnio szczęści mi się, więc oby tak dalej było.


Fot. Archiwum prywatne/ goramarcina1

Goramarcina1 do serwisu Smaker dołączyła w kwietniu 2011 roku.

Swoją działalność rozpoczęła recepturą na półkruche rogaliki.

Najpopularniejszym przepisem w zbiorach Goramarcina1 jest przepis na bitki cielęce z kurkami, który został zobaczony przez 91 924 osoby.

Komentarze

Ostatnio komentowane przepisy

Pikantna pasta serowa.
Śniadania Pikantna pasta serowa.

Jeżeli lubicie pasty do chleba to ta pasta jest dla Was. Pikantna pasta serow...

Odsłon: 125

15 min
2
Domowe wiśnie w syropie
Przetwory Domowe wiśnie w syropie

To jeden z najprostszych i najbardziej tradycyjnych sposobów przygotowania wi...

Odsłon: 102

15 min
1
Domowy dżem z wiśni
Przetwory Domowy dżem z wiśni

Domowy dżem z wiśni to klasyczny przetwór o intensywnym, lekko kwaskowym smak...

Odsłon: 706

15 min
2
Sernik królewski.
Ciasta Sernik królewski.

Dzisiaj sernik królewski, ulubiony i i nr. 1mojej rodzinki. Sernik puszysty,...

Odsłon: 445

>60 min
2
Drożdżowe jagodzianki
Desery Drożdżowe jagodzianki

Puszyste, maślane jagodzianki z dużą ilością jagód i chrupiącą maślaną kruszo...

Odsłon: 269

15 min
2