Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Gdyby Kevin miał wpaść do Ciebie na obiad, co byś dla niego przygotował?

Gdyby Kevin miał pojawić się u naszych zwycięzców na obiedzie mógłby liczyć na rozgrzewającą zupę, płonące naleśniki lub fish&chips w wersji wege.

Serdecznie dziękujemy za wszystkie nadesłane do nas zgłoszenia. Jesteśmy przekonani, że Kevin byłby zachwycony propozycjami posiłków, jakie zamieżaliście przygotować na jego przybycie. Spośród odpowiedzi musieliśmy niestety wybrać tylko pięć. Oto lista nagrodzonych osób:

Pani Justyna S.:

Zaserwowałabym sandacza pieczonego w sosie na bazie cytryny, miodu i sosu sojowego. Nazwy dla dania jeszcze nie wymyśliłam, ale jest boskie:) Dlaczego? Gdy podczas wizyty w Wielkiej Brytanii zaserwowano mi "sifh & chips" i zapytałam jaki to gatunek ryby, usłyszałam: "it's just a fish". Chciałabym pokazać, że ryba ma wiele twarzy i naprawdę jest istotne jaki gatunek serwujemy, bo od tego zależy sposób jej przygotowania i podania. p.s. swoją drogą jestem ciekawa tej książki...naprawdę Brytyjczycy serwują coś poza puddingiem, herbatą i fish and chips? ;)

Pani Bogusia:

Gdyby Kevin miał wpaść do mnie na obiad przygotowałabym dla niego wege wersję fish&chips. Zamiast ryby byłby falafel, czyli kotlet z cieciorki z dodatkiem aromatycznych przypraw. Tradycyjne frytki z ziemniaków zastąpiłabym smażonymi w oleju rzepakowym: pietruszkę, seler i marchew. Do tego obowiązkowo sos. Na pewno posmakowałby mu sos czosnkowy na bazie śmietany sojowej oraz domowej roboty ketchup zrobiony (oczywiście) z pomidorów i marchewki. A na deser? Nic słodkiego. Anglicy uwielbiają chipsy octowe. Ja bym zaproponowała chipsy z... jarmużu. Do picia świeżo wyciśnięty sok z marchewki, jabłka i selera naciowego.
Dlaczego akurat takie menu? Bigosu, gołąbków i schabowego na pewno ma pod dostatkiem, w końcu od wielu lat mieszka w Polsce. Pokazałabym mu, że nudną i niezdrową kuchnię (za taką jest uważana kuchnia angielska) można odrobinę odświeżyć, by powstały przepyszne, aromatyczne i niedrogie dania. Falafele zapakowałabym jeszcze na wynos ;)

Pani Anna P.:

Korzystając z obecności strażaka w moim domu przygotowałabym... płonące naleśniki z orzechami, pomarańczą i czekoladą. Zacząć należy od przygotowania ciasta i usmażenia naleśników według przepisu, który najbardziej nam odpowiada. Następnie smarujemy je masą z wymieszanego miąższu pomarańczy, drobno posiekanych orzechów włoskich i roztopionej czekolady [możemy dodatkowo wymieszać ją ze śmietanką]. Naleśniki zwijamy w rulony, posypujemy startą czekoladą, polewamy rumem i podpalamy! Kevin albo przeżyje smakową ucztę, albo ugasi pożar.

Zobacz zwycięskie odpowiedzi Pani Agnieszki i Justyny. Kliknij!

1 2

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń