Do góry

Newsy

Świeże ryby nad morzem?

Na wakacjach nad morzem lub jeziorem lubimy raczyć się "dopiero co złowionymi" rybami. Czy na pewno przed chwilą wyłowiono je z wody?

Fot. 123RF/Picsel

''Świeża ryba", ''dorsz prosto z kutra", ''najlepsza flądra na wybrzeżu" - nadmorskie restauracje prześcigają się w wymyślaniu chwytliwych haseł, wabiących wczasowiczów. Właściciele knajp żonglują słowami na potęgę, a podobnych reklam jest mnóstwo. Niestety, zdarza się, że prawda wygląda nieco inaczej.

Chociaż może to dziwić, nad polskim morzem nie brakuje lokali, gdzie dostaniemy rybę, która trochę czasu spędziła w zamrażalniku. Pół biedy, jeśli była tylko raz zamrożona. Niestety, częstą taktyką jest jej kilkakrotne zamrażanie i odmrażanie. Wszystko to, podyktowane jest oszczędnościami i źle pojętym dobrem biznesu. Będąc nad Bałtykiem, unikajmy jedzenia ryb, które nie występują w naszym morzu - te z pewnością przyjechały do nas mrożone. Zamiast egzotycznych gatunków ryb warto zdecydować się na swojską flądrę, turbota, łososia bałtyckiego czy dorsza. Jednak uważajmy na tego ostatniego, ponieważ w sezonie wakacyjnym, obowiązuje zakaz połowu tej ryby z użyciem specjalistycznych narzędzi połowowych Jednak dotyczy on tylko wschodniego regionu polskiej części Bałtyku i jest związany z ochroną tarlisk. Można za to go łowić tylko na wędkę. Nic dziwnego, że większość tych ryb, serwowanych nad morzem w najgorętsze, wakacyjne miesiące, zostało wyłowionych na wiosnę. Weźmy to pod uwagę, kupując ''świeżą rybkę".

Pobierz aplikację smaker

Dorsza bałtyckiego w miesiącach wakacyjnych jest bardzo mało, dlatego najpewniej w restauracji podadzą ci dorsza atlantyckiego. To nie wyjątek, bo 70% ryb w nadmorskich lokalach jest importowanych. Co ciekawe, wiele restauracji nie podaje informacji, gdzie ryba została wyłowiona.

W niektórych nadmorskich smażalniach serwowane są ryby słodkowodne. Z morza nie wyłowisz pstrąga, sielawy czy karpia. Rozwiązanie oburza tych, dla których posiłek nad morzem to obowiązkowo ryba wyłowiona z Morza Bałtyckiego. Dla innych jest świadomym wyborem, bo paradoksalnie ryba wyłowiona ze stawu czy jeziora może być świeższa, niż ta morska, leżąca w zamrażarce od wiosny. Co to jednak za przyjemność nie móc skosztować świeżych lokalnych produktów, będąc na wakacjach?

Restauratorzy tłumaczą się, że w Bałtyku jest dla nas za mało ryb oraz że rybołówstwo ograniczają limity połowów. Muszą więc importować ryby, aby zaspokoić na nie popyt - nad polskim morzem możemy zjeść więc ryby z Wietnamu, Norwegii czy Chin. Co innego jednak serwowanie mrożonek, a co innego sugerowanie, że tę mrożonkę rybak jeszcze dzisiaj wyjął z wody.

Warto wiedzieć, że obecnie mrożenie jest uznawane za jedną z najlepszych metod przedłużania przydatności żywności do spożycia. Podczas mrożenia tracimy niewiele wartości odżywczych produktów. Jeśli ryba była mrożona prawidłowo, możemy mieć też pewność, że nie jest zepsuta.

Jak zjeść świeżą rybę?

Brudny widelec i śmierdząca ryba mogą zepsuć każdy urlop. Na szczęście nie wszyscy właściciele knajp postępują w taki karygodny sposób. Nad morzem na pewno uda ci się znaleźć wiele przyjemnych miejsc z pysznym jedzeniem.

Ciekawe - myślisz - jak taki lokal znaleźć. To proste. Zaufaj radom gospodarzy, od których wynajmujesz mieszkanie. Są miejscowi, więc z pewnością wiedzą, gdzie zjeść, aby uniknąć problemów ze zdrowiem. Ponadto warto też zdać się na plotki podawane między turystami z ust do ust. W przypadku nadmorskich miejscowości, to właśnie one są dźwignią handlu. Wczasowicz, który dobrze zjadł, z pewnością podzieli się tym faktem z sąsiadami. Wystarczy podpytać odpowiednie osoby. Długa kolejka do lokalu to również dobra rekomendacja. Czasem warto jest spędzić kilka chwil, czekając na wolny stolik. Jeśli w szczycie sezonu wakacyjnego knajpa świeci pustkami, możesz mieć pewność, że nie dzieje się tak bez powodu.

Optymizmem napawają również ostatnie wyniki badań sanepidu. Kontrole wykazały, że z roku na rok sytuacja nad polskim morzem się poprawia.

Jeśli jednak nie ufasz nadmorskim jadłodajniom, a masz ochotę na świeży posiłek, wystarczy, że kupisz od miejscowego rybaka złowioną przed momentem rybę. Oczywiście, musisz ją sam potem przygotować i usmażyć, ale efekt końcowy jest tego warty - niebo w gębie i oszczędność w portfelu.

Zobacz, jak łatwo możesz zarabiać ze Smakerem. Kliknij!

Zarabiaj na swoich przepisach!

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń