Do góry

Desery Przepis na:

Beza szwajcarska do dekoracji tortów

Beza szwajcarska do dekoracji tortów

Autor:

Przepisów i artykułów: 144 Ocena: 1924

Dodano:

Odsłon: 5159

Beza szwajcarska jest świetna do dekoracji. Ma sztywną konsystencję, nie spływa, do tego bardzo łatwo na niej pracować. Przy odrobinie wprawy można wyczarować na torcie prawdziwe cuda - do tego nie jest wcale trudna w przygotowaniu. Na pewnym etapie przygotowania potrafi naprawdę podnieść nam ciśnienie poza skalę - ale jest to normalny etap jej produkcji :)) Proporcje podane w przepisie wystarczyły mi na swobodne udekorowanie tortu z 4 blatów o średnicy 18 cm.

Składniki

  • 400g bardzo miękkiego masła
  • 250g cukru
  • szczyptę soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (ja używam takiego barmańskiego - bardzo fajnie się sprawdza jako dodatek do biszkoptów czy róż
  • 6 białek ze średnich jajek
> 6 os. 60 min średnie przystępne
Reklama
Reklama

Przygotowanie

  1. Miękkie masło kroimy na małe kawałeczki - u mnie kosteczki około 1x2-3cm.

    W międzyczasie w garnku zagotowujemy trochę wody. Do garnka dobieramy metalową miskę - za chwilę postawimy ją na garnku. Pilnujemy, by jej dno nie dotykało gotującej się wody, a znajdowało się nad nią - inaczej zrobi nam się słodka jajecznica z białek, a nie beza szwajcarska. A słodkiej jajecznicy nawet bezpański, wygłodniały pies nie tknie :)

  2. Do metalowej miski wlewamy białka, dodajemy szczyptę soli oraz cukier. Stawiamy to na garnku i mieszamy łapką od miksera, łyżką, widelcem - czym tam sobie chcemy - do chwili, gdy rozpuści się cukier. Sprawdzamy palcami, czy nie czuć ziarenek cukru.
    Pilnujemy, by białka były najwyżej ciepłe - jeśli będą dość ciepłe, zestawmy miskę z garnka z wodą.
    Cała operacja zajmuje zwykle do 15 minut.
    Białka będą wyglądały na lekko podbite.

  3. Przelewamy białka z metalowej miski do misy miksera i zaczynamy ubijanie - to kolejne 15 - 20 minut. Bijemy białka na sztywną, błyszczącą bezę. Po podniesieniu łapek miksera ''bezowy ogonek'' powinien stać na sztorc i nie opadać.

  4. Zaczynamy stopniowo, po kawałeczku dodawać masło, starannie je ubijając. Po chwili beza zrobi się znacznie rzadsza, a po kolejnej chwili - będzie wyglądała na zważoną tak, że bardziej się nie da. Będzie wręcz dwufazowa - osobno masło, a osobno biała woda :)) to ten etap, który podnosi ciśnienie... Ignorujemy beznadziejną konsystencję i nadal dodajemy masło. Po kolejnych kilku minutach masa zaczyna wyglądać bardzo ładnie (szkoda, że na budyniowej tak nie ma... ;))
    Kiedy masa jest już sztywna i lśniąca, dodajemy ekstrakt waniliowy.

  5. W razie potrzeby dzielimy masę na części i każdą zabarwiamy na inny kolor.
    Wcale nie musimy barwić masy - sama z siebie też ma bardzo ładny kolorek :)
    Dekorujemy tort w wybrany sposób.
    Odstawiamy do stężenia na przynajmniej godzinę.











    Smacznego, ładnego i cierpliwości!!!! :)

Twoje notatki do przepisu

Komentarze do przepisu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń