Spis treści
Bób uchodzi za jedno z najbardziej kapryśnych warzyw lata. Wystarczy minuta za długo w garnku, a z jędrnego ziarna robi się papka. Niedogotowany potrafi z kolei być twardy i mączysty. Do tego dochodzą wzdęcia, które potrafią zniechęcić niejednego smakosza. Czy warto się tym przejmować? Zdecydowanie tak, bo dobrze przyrządzony bób ma maślaną, lekko orzechową konsystencję i pasuje zarówno do solidnej kolacji z masłem, jak i do lekkiej, letniej sałatki z kozim serem. Wystarczy poznać kilka prostych trików, żeby ujarzmić go w garnku.
Ile minut gotować świeży bób?
Czas obróbki jest tu absolutnie najważniejszy – jedna chwila nieuwagi potrafi zepsuć cały efekt. Jak długo gotować świeży bób? To zależy przede wszystkim od wielkości i dojrzałości ziaren. Młody, drobny bób z początku sezonu potrzebuje zwykle od pięciu do ośmiu minut. Starsze, większe egzemplarze ze szczytu lata mogą wymagać nawet kilkunastu. Najlepiej wyłowić jedną sztukę na próbę i sprawdzić, jak się prezentuje – powinna być miękkie, ale nie rozpadać się przy przekrojeniu na pół.
Bób wkłada się do wrzącej i osolonej wody. Jeśli wrzucisz go do zimnej wody – ziarna zrobią się gumowate i nieprzyjemnie twarde. Po ugotowaniu od razu przelej je chłodnym strumieniem. Ten szok termiczny zatrzymuje proces gotowania i sprawia, że bób zachowuje jędrność oraz ładny, intensywnie zielony kolor.
Wielu kucharzy obiera ziarna z białej otoczki dopiero po ugotowaniu, kiedy są już lekko wystudzone. To zdecydowanie szybszy sposób niż mozolne obieranie surowych strąków, a poza tym pozwala uniknąć poplamionych dłoni.
Co dodać do gotowania bobu, żeby nie wzdymał i nie miał nieprzyjemnego zapachu?
Bób – jak każda roślina strączkowa – zawiera oligosacharydy, których nasz układ pokarmowy nie trawi tak łatwo jak innych cukrów. Stąd biorą się klasyczne wzdęcia po porcji ulubionego warzywa. Z czym gotować bób, żeby nie wzdymał? Do dyspozycji masz kilka prostych trików.
Pierwszym przyjacielem bobu jest cząber. Ziele, które od pokoleń towarzyszy strączkom w garnku. Pomaga ograniczyć fermentację w jelitach i daje ziarnom przyjemny, ziołowy posmak. Świetnie sprawdza się też kminek, koper włoski oraz liść laurowy.
Jeśli czujesz, że z garnka unosi się charakterystyczna woń, dorzuć kilka gałązek mięty lub wlej łyżkę octu jabłkowego. Soli używaj umiarkowanie i dosalaj raczej pod koniec, żeby nie utwardziła skórki. Pomocne bywa też namaczanie ziaren przez godzinę przed gotowaniem. Woda wypłukuje część cukrów odpowiedzialnych za niestrawność i potrafi wyraźnie skrócić późniejszy czas obróbki w garnku.
Sprawdź także: Przepis na sycące risotto z bobem
Jak ugotować bób na parze do letniej sałatki?
Tradycyjne gotowanie w wodzie ma jedną wyraźną wadę – część smaku i cennych składników odżywczych ucieka do garnka razem z wywarem. Jeśli marzy ci się sałatka z bobem w roli głównej, sięgnij po parowar lub zwykłe sitko zawieszone nad garnkiem z wrzątkiem.
Rozłóż obrane lub całe ziarna w jednej warstwie nad wrzącą wodą i przykryj pokrywką. Młody bób będzie gotowy po sześciu-siedmiu minutach, większy może potrzebować nawet kilkunastu. Po wyjęciu zanurz ziarna w misce z lodowatą wodą – ten zabieg pozwala na zachowanie jędrności oraz intensywnego koloru. Następnie obierz je z białej otoczki, żeby pokazać kremowe wnętrze.
Tak przygotowany bób świetnie komponuje się z fetą, świeżą miętą, oliwą i odrobiną cytryny w sałatce. Pasuje też do sałatek z komosą ryżową lub makaronem, w których pełni rolę sycącego, lekko orzechowego akcentu.
Źródła: smaker.pl, medpak.com.pl
Opracowanie: Redakcja Smaker
Zobacz także: