Do góry

Newsy

Kuchnia szczęścia...

Każda kuchnia byłaby taka gdyby powstawały w niej podobne pyszności jak u Tilianary. Na jej blog trafiłam przez zupełny przypadek... przez nieuwagę kliknęłam nie tam gdzie chciałam. Przypadki bywają czasem miłym zaskoczeniem :)

Co ujmuje mnie w większości blogów, z którymi ostatnio mam szansę się zaznajamiać to, to że przypominają one dzieło literackie. Żeby nie być gołosłownym popatrzcie jak Tilianara opowiada o Babce imbirowej z bakaliami:

"Płatki śniegu wpadające za kołnierz, tarzanie się w śniegu, gonitwy po zaspach czy lepienie bałwana, to i wiele więcej sprawia, że zimą czuję jak budzi się we mnie dzieciak ... bardzo rozbrykany dzieciak :-)..."



Zaczynam się powoli zastanawiać co bardziej mnie interesuje w blogach kulinarnych, przepisy czy też sposób w jaki autor o nich opowiada. U Tilianary nie sposób nie zachwycać się pomysłowymi przepisami. Ich dopełnieniem są bajkowe zdjęcia, na których widok sama cieknie ślinka ;). Opowieści są też trochę bajkowe...

Mimo iż wpisów nie jest za wiele (oczywiście w porównaniu do innych bologów) to bardzo polecam Wam bloga "Kuchnia szczęścia". Życzę Wam żeby w waszych kuchniach też zagościło szczęście :).

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń