Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Bezglutenową wersje jakiego dania poznałbyś najchętniej i dlaczego?

Wiemy już jakie danie w wersji bezglutenowej najchętniej byście poznali i dlaczego. Zobaczcie zwycięzców, do których powędrują książki z przepisami na dania bez pszenicy.

Bardzo dziękujemy za wszystkie nadesłane do nas zgłoszenia. Zaskoczyliście nas swoimi odpowiedziami. Bardzo wielu z Was chciałoby poznać przepis na bezglutenowe pierogi, tort i pizzę... Mamy nadzieje, że w książce zwycięzcy znajdą receptury na ich ulubione dania i podzielą się z nami, tym co uda się im stworzyć. Oto laueraci:

Pani Agata:

"Pewnie nie będę oryginalna, ale trudno. Pieczywo - może to nie danie, ale absolutnie nie umiem się bez niego obejść! A że jestem na diecie bezglutenowej to przechodzę istne męki i katusze! I bardzo ale to bardzo chciałabym poznać przepis na naprawdę smaczny bezglutenowy chleb, który posmarowany świeżym masełkiem będzie rozkoszą dla mojego podniebienia :)"

Pani Magdalena O.:

"Na diecie bezglutenowej jestem już niestety od 4 lat, pisze "niestety" bo to nie był mój wybór podyktowany obecnie panującą moda na "bezgluten" ( choć cieszy mnie szum medialny wokół tego tematu) ale smutna konieczność po zdiagnozowaniu celiakii. Od tej pory nie było mi dane zjeść choćby kawałka pysznego tortu. Takiego najlepiej dużego, z potrójnym ciastem o różnych smakach, podwójną masą i jeszcze polewą :). Jem bezglutenową pizzę, makarony i ciastka ale porządny bezglutenowy tort to wyższa szkoła jazdy a ja cały czas jeszcze się uczę kuchni bezglutenowej i do tej pory nie odważyłam się na wykonanie tortu ..."

Pani Barbara C.:

"Bardzo, ale to bardzo mocno chciałabym skosztować bezglutenowych pierogów. Wszyscy, którzy mnie znają doskonale wiedza dlaczego. Ja po prostu UWIELBIAM pierogi! Nigdy nie zapomnę, jak Panie Kucharki z przedszkola nakładały mi na talerz ekstra porcję, zawsze kiedy tylko na obiad były pierogi, jak babcia szykowała dla mnie ten specjał, gdy zmęczona wracałam ze studiów, żeby naładować akumulatory, jak kiedyś, powodowana nagłym pierogowym głodem, pierwszy raz próbowałam sama ulepić sobie te cuda, arcydzieła polskiej sztuki kulinarnej. Pierogi Pań Kucharek z przedszkola były bardzo dobre, pierogi moje babci PRZEPYSZNE, moje, ukryte pod postacią łazanek (ciasto rozlepiło się w gorącej wodzie, podczas gotowania) dało się zjeść. Zastanawiam się jak mogłyby smakować pierogi bezglutenowe. Biorąc pod uwagę moją obsesję na punkcie tego dania, dowiem się tego już wkrótce;)"

Pani Monika S.:

"Mój uczulony na pszenicę 3-latek jest zagorzałym wielbicielem domowej pizzy. Z zachwytem patrzę, jak (na codzień niejadek) rzuca się z okrzykiem radości na dymiący jeszcze rarytas (do którego przemycam niezliczone ilości warzyw). Niestety stworzenie dobrego bezglutenowego spodu do pizzy, w moim przypadku graniczy z cudem. Eksperymentowałam już z różnego rodzajami mąk: gryczaną, ryżową, kukurydzianą, niestety z marnym skutkiem. Spody najczęściej były twarde jak beton, lub kruszyły się i niczym piasek chrzęściły między zębami. Może sekret tkwi w proporcjach? Oddałabym królestwo za dobry, sprawdzony przepis na bezpszeniczną pizzę, która wywołałaby uśmiech na twarzy mojego brzdąca."

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń