Do góry

Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu: Co jeść, aby wzmocnić odporność organizmu?

Wspomagajmy nasz organizm w walce z wirusami i bakteriami. Jak to zrobić? Zobaczcie nagrodzone w konkursie odpowiedzi.

Wasze odpowiedzi wskazują na to, że aby wzmocnić odporność organizmu, nie tylko sięgacie po sprawdzone babcine metody. Korzystacie również z wielu nowych odkryć, jak np. jagody acai, olej kokosowy czy ziele czystka, co bardzo nas cieszy.

Spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń. Postanowiliśmy nagrodzić odpowiedzi:

Pani Justyny

"Zamiast kisić w sobie złość z powodu kolejnej dopadającej nas infekcji, warto dla odmiany kisić... warzywa. Kiszonki - to właśnie moja odpowiedź na problemy z odpornością. Są naturalnym źródłem kwasu mlekowego i "dobrych" bakterii, poza tym dostarczają łatwo przyswajalnych składników odżywczych. Doskonale sprawdzą się jako naturalny probiotyk po kuracji antybiotykowej. Proste w przygotowaniu, długo zachowują swe prozdrowotne właściwości, co jest szczególne ważne w naszej strefie klimatycznej, gdzie przez wiele miesięcy pozbawieni jesteśmy świeżych warzyw i owoców z lokalnych upraw. We współczesnym świecie podatnym na uleganie żywnościowym modom, kiszonki przypadną do gustu wszystkim bez względu na stosowaną dietę. Mogą je spożywać wegetarianie, weganie, osoby na diecie bezglutenowej czy bezmlecznej, a nawet zwolennicy diety "raw". Spodobają się również miłośnikom kulinarnych eksperymentów ze skłonnością do kiszenia... pieniędzy - kiszonki to doskonały sposób na urozmaicenie swojej kuchni przy minimalnych nakładach finansowych. Pora puścić wodze fantazji i wyjść poza schemat kiszonej kapusty - kisić można dosłownie wszystko. Ogórki, buraki, cebulę, czosnek, pomidory, paprykę, a nawet cytryny (że o zakwasie na żurek czy chleb nie wspomnę!). Nastawcie się więc na smaczną przygodę, a potem - nastawcie pierwszą kiszonkę!"

Pani Joanny B.

"Zawsze często chorowałam. Czułam się słaba i senna. Postanowiłam coś zmienić, licząc też, jak każda kobieta, że może moja waga trochę drgnie w dół ;). Jakieś 5 miesięcy temu wprowadziłam zmiany do swojego systemu odżywiania. Nie jest to długi czas, ale mogę powiedzieć, że już czuję się zdrowsza i lżejsza (trochę na wadze i we własnym odczuciu). Używam, gdzie tylko mogę, produktów rozgrzewających i wzmacniających odporność: cynamon, imbir, pieprz, kurkuma. Do diety wprowadziłam olej lniany i rzepakowy, dużo ziół, nabiału (sery białe, jogurty naturalne=dobre bakterie). Przynajmniej raz dziennie jem jakiś owoc (np. świeże jabłko pokrojone w kostkę+jogurt+cynamon+starty świeży imbir lub pomarańcza+jogurt+mielone siemię lniane+imbir). Piję też czystą wodę, herbatę zieloną. Do wody często dodaję cytrynę lub też ścieram imbir. Dania przyprawiam trochę pikantniej, ale z umiarem. Piję też sok z malin i aronii - akurat mam domowy :) Na przekąskę do pracy zabieram suszoną żurawinę lub orzechy - również zawierają dużo witamin. Bardzo ograniczyłam białe pieczywo, na rzecz żytniego, razowego, czasami mieszanego. Podobnie zamieniam, gdy tylko mogę, ziemniaki na kasze, zwykłe makarony na te z mąki durum (trochę zdrowsze). Ograniczyłam słodkie ciasta i bułki. Myślę, że to też ma wpływ na odporność organizmu, bo w końcu czerpie on energię na walkę z wirusami z tego co jemy. To tylko garstka możliwości. Myślę, że z "Food Pharmacy" znacznie wzbogacimy tą wiedzę."

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń