Do góry

Newsy

Jak wybrać dobre masło?

Stojąc przed sklepową półką, na której znajdują się masła, można się bardzo mocno zdziwić. Znajdziemy tam wiele produktów różniących się niewielkimi szczegółami. Nie każdy jednak wie, że te detale są bardzo istotne i mogą zadecydować o tym, czy do domu wrócimy z prawdziwym masłem, czy też produktem, który tylko je udaje.

Fot. 123RF

Uniknięcie zakupu podrobionego masła nie jest trudne, jednak wymaga od nas wzmożonej uwagi podczas zakupów. Zapomnijcie o bezmyślnym wrzucaniu produktów do sklepowego koszyka lub o kierowaniu się tylko i wyłącznie ceną. Czasami warto jest zapłacić trochę więcej, by mieć pewność, że masło, które kupujemy, faktycznie nim jest.


Na co zwracać uwagę, kupując masło?

Nazwa

Szukajmy na sklepowych półkach produktów, które faktycznie zawierają tę nazwę. Zgodnie z prawem mogą ją wykorzystywać tylko producenci wytwarzający masło z wykorzystaniem tłuszczu mlecznego. Musimy jednak uważać na pułapki.

Jeśli na etykiecie nie znajdziecie słowa "masło", a w zamian pojawiają się takie nazwy, jak "masełko", "tłuszcz mleczny" lub "miks do smarowania", zrezygnujcie z zakupu tego produktu.

Wbrew powszechnemu przekonaniu nawet nazwa "osełka" nie gwarantuje zakupu prawdziwego masła, gdyż odnosi się ona jedynie do kształtu produktu, a nie jego składu. Tylko uważne czytanie etykiet może uchronić nas przed kupieniem podróbki.

Zawartość tłuszczu

Warto zapamiętać, że prawdziwe masło powinno zawierać co najmniej 82% tłuszczu mlecznego. I bardzo istotne jest słowo „mlecznego", gdyż samo określenie „tłuszcz" nie daje jeszcze pewności co do jego pochodzenia. Może się okazać, że mamy do czynienia z maskowaniem obecności w produkcie tłuszczu roślinnego (np. szkodliwego tłuszczu palmowego).

Wyjątkiem od tej zasady jest jedynie "masło śmietankowe" lub "masło stołowe", które mogą zawierać ok. 73% tłuszczu. Są one produktem nieco gorszej jakości, który produkuje się z nieukwaszonej śmietanki. Jednak nie powinno nas to przerażać. Mniejsza ilość tłuszczu mlecznego jest i tak lepsza niż jego mieszanka z tłuszczem roślinnym.

Pamiętajcie również, że producenci bywają niezwykle pomysłowi. W jednym ze sklepów spotkaliśmy "masło" zawierające zaledwie 60% tłuszczu, co miało oznaczać, że jest ono dietetyczne. Niestety, nic takiego nie istnieje, dlatego też nie dajcie się wywieść w pole.

Kalorie

Jeśli dokładnie zbadaliśmy etykietę, a mimo to wciąż nie wiemy, czy mamy do czynienia z oryginalnym produktem, warto spojrzeć na tabelę kalorii.

Prawdziwe masło, zawierające 82% tłuszczu mlecznego, powinno mieć w 100 gramach 731 kcal. W przypadku masła śmietankowego (72%) kaloryczność powinna wynosić 670 kcal na 100 gram. Jeśli w waszym maśle te liczby wyglądają inaczej, jest to sygnał, że poza tłuszczem mlecznym znajdują się w nim także inne tłuszcze.

Wygląd i zapach

Podczas poszukiwań prawdziwego masła zawsze możemy zdać się na nasze zmysły. Oryginalny produkt powinien mieć blady, niemalże biały kolor oraz charakterystyczny mleczny zapach. Miksy, ze względu na dodatek tłuszczy roślinnych i barwników, są żółte i pachną podobnie do margaryny.

Pamiętajmy też, że prawdziwe masło po wyjęciu z lodówki będzie bardzo twarde i trudne do rozsmarowania. Po naciśnięciu powinno się kruszyć, a nie gnieść. Oryginalny produkt podczas roztapiania wytwarza charakterystyczną białą pianę, po zebraniu której otrzymamy masło klarowane.

Cena i opakowanie

Jeśli sądziliście, że wysoka cena i charakterystyczne opakowanie zagwarantują wam zakup prawdziwego masła, jesteście w błędzie. Oczywiście, oryginalny produkt musi kosztować więcej i raczej nie kupicie go za 2-3 złote. Cena nie może być jednak jedyną wskazówką, gdyż niektórzy z producentów celowo podnoszą ceny swoich produktów, aby wywołać w nas wrażenie, że kupujemy lepszy towar.

Podobnie wygląda sprawa z opakowaniami, które są do siebie łudząco podobne lub też stylizowane na masło „prosto od gospodarza". Nie dajcie się zwieść, bo w ładnym opakowaniu może kryć się niezbyt dobrej jakości produkt.

Tekst: Sylwia Cisowska/ Smaker.pl

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (2)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe

zdjecie uzytkownika

becksa 03 października 2016 W Niemczech sprzedają "Irisch Butter" Prawdziwe masło co jednak daje się łatwo rozsmarować. Ktoś wie dlaczego? To ja powiem Bo krowy jedzą normalną trawę na łące a nie w oborze zboża i kukurydzę i masło jest żółte bo trawa ma więcej karotenu niż kukurydza i przede wszystkim ani my ani autorka ani nawet Niemcy nie spróbują takiego masła (choćby najdroższe Weihenstephan czy Baerenmarke)bo wszyscy oszukują. To masło rzeczywiście trzeba importować z Irlandii

5 Kto głosował? | Odpowiedz

zdjecie uzytkownika

Daszenka 22 czerwca 2016 Kupuję w Biedronce ,,Masło Osełkowe Ekstra'' 375g. Wszystkie parametry w nim zawarte spełniają, że jest to dobre masło.

53 Kto głosował? | Odpowiedz

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń