Do góry

Newsy

IV półfinał BlogerChef’a – kuchnia amerykańska na najwyższym poziomie

Znamy już czwartą finalistkę konkursu BlogerChef!

Została nią Marysia Banach, która zauroczyła jury przede wszystkim doskonałym stekiem i czekoladowo-wiśniowym deserem.W kwietniu, areną kulinarnych potyczek był Poziom 511*** Design Hotel & SPA, nowoczesny obiekt położony w najwyższym punkcie Jury Krakowsko-Częstochowskiej (511 m n.p.m.).

 

Zatriumfowała Wielkopolska i średniowysmażony stek

 

Zwyciężczynią czwartej odsłony konkursu BlogerChef została Poznanianka - Maria Banach, autorka bloga Gruszka z fartuszka. W jury zasiedli Marek Mocny, kierownik gastronomii hotelu Poziom 511 Design & SPA w Podzamczu k. Ogrodzieńca, szef kuchni hotelu Poziom 511 Design & SPA Damian Horwat oraz Mirek Drewniak, przewodniczący jury konkursu Blogerchef. Jurorów oraz publiczność zachwycił perfekcyjny, średniowysmażony filet mignon w sosie karmelowym z grzybami i rozmarynem, na czosnkowym purée ziemniaczanym autorstwa Marysi. Awans do finału zapewnił blogerce również deser w stylu pin-up, pachnący i smakujący czekoladą, coca-colą oraz wiśniami, niczym przeniesiony w czasie z amerykańskiej jadłodajni lat 50-tych. Bo kuchnia amerykańska właśnie, była tematem przewodnim kwietniowego półfinału konkursu BlogerChef. - Bloguję od 3 lat, a paradoksalnie, zaczęłam dlatego, że gotować wcale nie potrafiłam. Udział w konkursie BlogerChef od samego początku traktuję jako przygodę i sprawdzenie własnych sił. Tym bardziej więc, wygrana w półfinale jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem i powodem do dumy! Ocena jury dotycząca moich potrawy oraz sposobu zarządzania zespołem w kuchni jest dla mnie niczym wiatr w żagle - wreszcie czuję, że moja miłość do kuchni jest odwzajemniona! - wyznaje laureatka IV-tego półfinału.

 

Amerykańsko, pysznie i kolorowo

 

Pochwały zebrały nie tylko dania Marysi. Jury i gościom bardzo smakował również kurczak po hawajsku wykonany pod okiem zdobywczyni drugiego miejsca - Adriany Baran, autorki bloga Pora coś zjeść. Równie wysoką punktację uzyskały jej czekoladowe muffiny z wiśniowym sosem. Dużym uznaniem cieszył się też kunszt kulinarny Laury Chołodeckiej, która wraz z kierowaną przez siebie drużyną stworzyła pyszne krewetki po kreolsku oraz wyśmienite kanadyjskie maślano-bakaliowe tartaletki. Linki do pozostałych kulinarnych kreacji półfinalistów można znaleźć na fanpage BlogerChef'a.

 

Blogerzy zaskakują również profesjonalistów

 

- Blogerzy są absolutnie fantastyczni. Mają w sobie tyle zapału i pomysłowości. Jestem pod ogrom-nym wrażeniem i cieszę się ogromnie, że prowadzony przeze mnie hotel Poziom 511**** spotkał zaszczyt goszczenia konkursu BlogerChef. Jego formuła jest rewelacyjna - dużo zabawy w gotowanie, wzajemnej nauki oraz wymiany doświadczeń i tylko odrobina rywalizacji. - mówi o inicjatywie Marek Mocny. A Mirek Drewniak dodaje: - Ci ludzie żyją kuchnią. My, eksperci, też możemy się wiele od nich nauczyć.

 

Goście BlogerChef'a mistrzami latte art


Możliwości odkrywania i smakowania na półfinałowym spotkaniu w Podzamczu nie brakowało. W piątkowy wieczór uczestnicy zostali zaproszeni na warsztaty baristyczne prowadzone przez Marka Mocnego. Każdy miał okazję profesjonalnie przygotować espresso, cafe latte czy ice coffee. A na-stępnie... tworzyć wzorki na kawowej piance. Powstały kwiatki, serduszka, a nawet logo BlogerChef'a.

 

Jurajskie prażonki i ognisko przy skale


Warsztaty baristyczne nie zakończyły atrakcji piątkowego wieczoru. Blogerzy przygotowywali również wspólnie jurajski przysmak - prażonki, czyli jednogarnkowe dania pieczone w ognisku. - Do kociołka wlewamy tłuszcz, dodajemy warstwowo warzywa, sukcesywnie doprawiamy, dociskamy, okładamy kapustą i szczelnie zamykamy. - tłumaczył Mirek Drewniak. W kociołkach uczestników znalazły się m.in. buraczki, ziemniaki, marchewka, cebula, kapusta oraz boczek i smalec. Jeden z kociołków zawierał również mniej typowe składniki - skarby ze słoiczków firmy OLE!, które zawsze towarzyszą półfinałom: suszone pomidory, oliwki i ser feta. Z warzyw OLE! powstały spontanicznie również sałatki. Bo kreatywność blogerów jest absolutnie niczym nieograniczona. Konsumpcja zarówno wspomnianych sałatek, jak i prażonek i kiełbasek odbywała się przy ognisku ulokowanym kilka metrów od naturalnej jurajskiej skały.

 

A gdy emocje nieco opadły...


Po konkursowym gotowaniu, w czasie obrad jury blogerom i zaproszonym gościom zaproponowano możliwość poszerzenia kulinarnej wiedzy. Odbyło się bowiem bardzo ciekawe spotkanie z somelie-rem ze Składu Win Mielżyński. Pan Michał Poddany z wielkim zapałem opowiadał o produkcji win, ich różnorodnych smakach i sztuce łączeniu z potrawami.


Ostatnim elementem programu było oczywiście ogłoszenie wyników i rozdanie nagród. Pan Marek Mocny zaprezentował następnie otwieranie szampana szablą, po czym na salę wjechał ogromy tort. I tak zakończył się IV-ty półfinał konkursu BlogerChef.


Przed nami jeszcze jeden, 10-11 maja w Bielsku-Białej. A następnie Wielki Finał, który będzie jedno-cześnie konferencją i piknikiem dla blogerów kulinarnych.

 

Organizatorzy:


Katarzyna Szatkowska -
dietetyk na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, autorka bloga kulinar-nego „W Krainie Smaku". Zajmuje się organizowaniem i prowadzeniem wydarzeń kulinarnych oraz o tematyce żywieniowej. Ponadto jest ekspertem-dietetykiem portalu opiekanadchorym.pl.
Marek Bielski -
twórca Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie", którego celem jest promocja wysokiej jakości produktów spożywczych dostępnych na polskim rynku. Ich selekcją, oceną i przyznaniem certyfikatu „Doceń polskie" zajmują się eksperci, reprezentujący m.in. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Fundację Klubu Szefów Kuchni oraz organizacje branżowe.

 

Polecane przepisy

Zobacz więcej

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe
Bądź pierwszy. Napisz coś miłego!

Ostatnio komentowane przepisy

Rozwiń Zwiń