Kochasz gotować?
Zarabiaj ze Smakerem na dodawaniu przepisów!
Ha ha, najbardziej w tej bezie uwielbiam to, że każdy, zanim ją spróbuje mówi: "nie, ja tylko mały kawałeczek". A potem...
Polecam. Napisałam piernik, ale właściwie powinnam napisać ciasto korzenne...
Odsłon: 290
Polecam. Piernik miodem i przyprawami korzennymi stoi i ten taki jest.
Odsłon: 2217
Uszka postne, grzybowe w naszym domu robi się na dwa sposoby- z suszonymi grz...
Odsłon: 2410
Polecam. Zaskakujący dodatek do farszu, ale zapewniam, że genialny. Nie ukr...
Odsłon: 595
Polecam. Napisałam piernik, ale właściwie powinnam napisać ciasto korzenne...
Odsłon: 290
Polecam. Piernik miodem i przyprawami korzennymi stoi i ten taki jest.
Odsłon: 2217
Uszka postne, grzybowe w naszym domu robi się na dwa sposoby- z suszonymi grz...
Odsłon: 2410
Polecam. Zaskakujący dodatek do farszu, ale zapewniam, że genialny. Nie ukr...
Odsłon: 595
Składniki
Aby dobrze wszystko przygotować musimy rozpocząć minimum 12 godzin przed podaniem. Idealnie blat robić wieczorem, to na drugi dzień od południa nasza Pavlova będzie idealna. Wyjmujemy jajka z lodówki, które podobnie jak kremówka do ubijania dobrze, jak są schłodzone. Oddzielamy białka, a żółtka odkładamy sobie do innego deseru. Białka porządnie ubijemy na sztywną pianę ze szczyptą cukru. Jak zaczną gęstnieć zaczynamy po łyżce dodawać cukier puder i cały czas ubijemy aż będzie mega sztywne. Raz widziałem na warsztatach na Konfederacka4 w Krakowie tak ubite, ze wyglądały, jak zastygnięta pianka montażowa. Ale ja aż tak to nie umiem ;). Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną, ocet i całość delikatnie mieszamy.
Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni. Na blachę wykładamy papier do pieczenia i wykładamy naszą masę w kształt koła. Możemy się pobawić w formowanie drewnianą łyżką albo innymi dostępnymi kuchennymi gadżetami. Wstawiamy do piekarnika, zmniejszamy temperaturę na 130 stopni i ustawiamy timer na 1 godzinę i 10 minut. Po tym czasie wyłączamy grzanie, ale bezę zostawiamy w zamkniętym piekarniku na kilka-kilkanaście godzin. Jak już beze całkiem wyschnie to idziemy na działkę po truskawki, płuczemy, odrywamy szypułki i suszymy z wody. Ubijamy śmietanę z pozostałym cukrem. Do ubitej dodajemy mascarpone i mieszamy. Blat bezowy delikatnie przenosimy na talerz do podawania i na wierzch wykładamy masę. Smarujemy, zlepiamy nią odpadające fragmenty bezy i na wierzch układamy jak najwięcej pokrojonych truskawek. W garnku na wolnym ogniu ( lub kąpieli wodnej ) rozpuszczamy pokruszoną czekoladę z łyżką kremówki i polewamy cienkimi strużkami truskawki. Na wierzch wklejamy listki mięty i odstawiamy na 2-3 godziny do lodówki.